Gdzie jest recepta ?
Czołówki regionalnych gazet oraz dzienników telewizyjnych i radiowych zdominowała w ostatnich kilku dniach sprawa niedofinansowania zakładów opieki zdrowotnej. „Chorzy zostaną na lodzie”, „Szpitale bez kontraktów”, „Bunt dyrektorów śląskich klinik” – straszą prasowe nagłówki.
W przyszłym roku w finansowym krwioobiegu całego systemu zdrowotnego w naszym województwie będzie o ponad 207 milionów złotych mniej w stosunku do roku 2009. Wyssanie tych środków z systemu przypomina średniowieczną praktykę upuszczanie krwi. To typowo „znachorska” metoda, która, w najlepszym przypadku grozi trwałą anemią, a w najgorszym - kompletną zapaścią pacjenta. Tak osłabiony system zdrowotny na pewno nie poradzi sobie z realizowaniem świadczeń medycznych w przyszłym roku. Niektórym szpitalom może grozić upadłość, inne będą skazane na wegetację.
Dziennikarze i redaktorzy chętnie podchwycili „zdrowotny” temat i z pewnością będzie się on przewijał w „newsach” przez wiele kolejnych tygodni, w miarę jak następne zakłady opieki zdrowotnej będą odmawiać podpisania kontraktów z NFZ. Całą diagnozę obecnego stanu zawiera dokument, z jakim zapoznali się delegaci na Śląską Konwencję Wojewódzką SLD, która odbyła się tydzień temu w Sosnowcu. Także dziennikarze regionalnych mediów, którzy obsługiwali Konwencję otrzymali nasze stanowisko w tej sprawie. Poniżej publikujemy treść tych dokumentów.
Stanowisko
Śląskiej Konwencji Wojewódzkiej SLD
w sprawie niedofinansowania zakładów opieki zdrowotnej.
Śląska organizacja SLD wyraża swoje zaniepokojenie, że
proponowane przez Śląski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia ograniczenie środków finansowych (o ponad 207 milionów złotych w stosunku do roku 2009) przeznaczonych na pokrywanie kosztów świadczeń medycznych wykonywanych przez szpitale w 2010 roku, doprowadzi do dramatycznego pogorszenia sytuacji tych właśnie placówek.
Odmowa sfinansowania świadczeń zdrowotnych wykonanych ponad limit w 2009 roku dodatkowo obciąży budżet szpitali na rok 2010.
Zważywszy na fakt, że szpitale są szczególnymi placówkami służby zdrowia ratującymi życie oraz zapewniającymi świadczenia zdrowotne w sytuacjach, gdzie usługi ambulatoryjne są nie wystarczające, przekazanie części funduszy na Podstawową Opiekę Zdrowotną oraz programy lekowe przez Panią Minister w konsekwencji doprowadzić może do zapaści finansowej i paraliżu zakładów opieki zdrowotnej.
Ta niekorzystna sytuacja doprowadzi nie tylko do wydłużenia kolejek pacjentów oczekujących
na wykonanie zabiegów planowanych na oddziałach szpitalnych, ale także ograniczy dostęp pacjentów do poradni specjalistycznych.
Niepokojące jest także założenie, że dopuszczalne jest 6% obniżenie finansowania świadczeń w przypadkach hospitalizacji udzielanych w trybie ostrym.
Poczynania związane z wprowadzeniem rozporządzenia tzw. „koszyka świadczeń” wydają się nie przemyślane i nie do końca uzasadnione.
Znaczny wzrost kosztów leków, środków farmakologicznych, sprzętu medycznego i diagnostycznego oraz zwiększone koszty mediów w zderzeniu z obniżeniem środków finansowych przeznaczonych
do dyspozycji szpitali doprowadzić może w skrajnych przypadkach do upadłości szpitali lub skazać
je na wegetację.
Szpitale zamiast rozwijać się i dążyć do poprawy jakości świadczeń medycznych, będą zmuszone
do wykonywania usług w minimalnym zakresie oraz zostaną narażone na utratę kadry specjalistycznej.
Zaistniała sytuacja niewątpliwie przyczyni się do wzrostu niezadowolenia i niepokoju społecznego.
Sosnowiec, 5 grudnia 2009
Tezy do stanowiska w sprawie niedofinansowania służby zdrowia
Przewidywany scenariusz zdarzeń (oparty na aktualnie obowiązującym prawie na przykładzie województwa śląskiego) związany z sytuacją finansową zakładów opieki zdrowotnej województwa śląskiego powstałą po przedstawieniu przez Śląski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia propozycji planów rzeczowo-finansowych na rok 2010
1. Przedstawione zakładom propozycje finansowe wyliczone w oparciu o projekt planu finansowego Oddziału na rok 2010 (obniżony w stosunku do planu na rok 2009 o ponad 207 milionów złotych) zakładają obniżenie poziomu finansowania usług zdrowotnych
w poszczególnych rodzajach świadczeń, przy jednoczesnym braku sfinansowania świadczeń wykonanych ponad limit umowy w roku 2009 na kwotę ponad 300 milionów złotych (w tym około 150 milionów złotych na świadczenia tzw. „ratujące życie”).
2. Najdotkliwiej sytuację tę odczują szpitale. Obniżenie poziomu finansowania wynosić będzie 10% przy wykonywaniu świadczeń udzielanych w trybie jednodniowym i w trybie hospitalizacji planowych oraz 6% w przypadku hospitalizacji udzielanych całodobowo
w trybie ostrym. W tym przypadku powodować to będzie skutki finansowe od kilkuset tysięcy złotych do kilkunastu milionów złotych w zależności od wielkości zakładu. Najbardziej stracą duże szpitale o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa zdrowotnego województwa.
3. Aby uzyskać przedstawione powyżej obniżenie poziomu finansowania świadczeń szpitalnych dodatkowo zmniejszono finansowanie świadczeń zdrowotnych w rehabilitacji leczniczej –
o 30%, w stomatologii – o 29%, w lecznictwie uzdrowiskowym – o 25%, świadczenia specjalistyczne – o 10%, powodując tym samym znaczące problemy finansowe dla wielu zakładów opieki zdrowotnej, a dla części z nich praktyczne bankructwo.
4. Dodatkowo pogorszy to sytuację finansową szpitali, w których często kumulować się będą obniżenia w wielu rodzajach świadczeń.
5. Przedstawiona sytuacja oraz coraz wyraźniejsze głosy środowiska wskazują, że praktycznie niemożliwym będzie uzgodnienie warunków finansowych umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych na rok 2010 w lecznictwie szpitalnym. Podobne zjawisko, może w mniejszym rozmiarze, dotyczyć będzie świadczeniodawców w rodzaju: świadczenia specjalistyczne oraz rehabilitacja lecznicza.
6. Wysoce prawdopodobną jest teza, że nie uzgodnione zostaną, w przypadku szpitali
o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa zdrowotnego województwa, powiatu, gminy warunki finansowe umów, w związku z czym umowy wieloletnie utracą ten status i z mocy prawa przejdą w okres wypowiedzenia. Stan taki trwać będzie do dnia 28 lutego 2010 roku.
7. W takiej sytuacji Oddział NFZ na początku stycznia 2010 roku zmuszony będzie ogłosić postępowania konkursowe, tak aby zabezpieczyć ciągłość udzielania świadczeń po dniu 28 lutego 2010 roku. Powstaje jednak wątpliwość, czy ogłoszone postępowania konkursowe uda się rozstrzygnąć ze skutkiem pozytywnym.
8. Do ogłoszonych postępowań konkursowych przeznaczone zostaną jeszcze mniejsze środki finansowe niż w przypadku uzgodnień z listopada 2009 roku. Powodem takiego stanu rzeczy będzie fakt wydatkowania części środków na świadczenia zdrowotne udzielane w styczniu
i lutym roku 2010. Obowiązuje bowiem przepis zakładający finansowanie świadczeń udzielonych w tym okresie na warunkach grudnia 2009 roku (wyższych niż planowany w roku 2010). Nadto część szpitali może mieć problemy z przygotowaniem ofert oraz ze spełnieniem wymogów wynikających z obowiązujących przepisów prawa (tzw. rozporządzenia „koszykowe” oraz stosowne zarządzenia Prezesa NFZ).
9. Realną jest więc groźba braku umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych przez większość szpitali po dniu 28 lutego 2010 roku. Jedyną prawną możliwością finansowania świadczeń wykonywanych przez szpitale w trybie bezumownym jest art. 19 ustawy. W tym trybie finansowane są wyłącznie świadczenia ratujące życie w oparciu o każdorazową indywidualną kalkulację uzasadnianych kosztów poniesionych przez szpital oraz w oparciu o każdorazowe indywidualne uzasadnienie medyczne potwierdzające fakt udzielenia świadczenia w trybie ratującym życie. W tym schemacie możliwą jest do rozliczenia, w zależności od zakresu, znikoma liczba świadczeń.
10. Katastrofalną sytuację roku 2010 pogłębią dodatkowo nieuchronne pozwy zakładów opieki zdrowotnej kierowane przeciwko Funduszowi o zapłatę świadczeń wykonanych w roku 2009, a niezapłaconych przez Fundusz. Pierwsze wyroki w takich przypadkach zaczynają już wpływać do Oddziału.
11. W takich przypadkach Oddział będzie praktycznie bezbronny. Nie będą istnieć bowiem praktyczne możliwości utworzenia rezerw finansowych na potencjalne wyroki w roku 2010, ponieważ wszystkie (po raz kolejny należy podkreślić – niewystarczające) środki finansowe przewidziane planem zostały przeznaczone na zakupienie świadczeń. Aby uniknąć egzekucji komorniczych koniecznym będzie w takiej sytuacji wypowiedzenie istniejących umów, aby uzyskać środki konieczne na realizację prawomocnych wyroków sądowych. Sytuacja ekonomiczno-finansowa Oddziału zapętli się bez możliwości jakiegokolwiek ruchu i oznaczać będzie praktyczne bankructwo Oddziału.
12. Oczywistym jest, że opisanemu wyżej scenariuszowi zdarzeń, na chwilę obecną praktycznie nieuchronnemu towarzyszyć będą znaczne napięcia społeczne, strajki zakładów opieki zdrowotnej, radykalne ograniczenie dostępności do świadczeń po stronie ubezpieczonych, bankructwa zakładów opieki zdrowotnej, a także konsekwencje polityczne – skrzętnie wykorzystane przez siły opozycyjne.
13. Wydaje się, że jedynym realnym rozwiązaniem katastrofalnej sytuacji finansowej jest natychmiastowe zasilenie planu finansowego Oddziału NFZ o brakujące co najmniej 200 milionów złotych. W przeciwnym razie nieuchronnie następować będzie realizacja zdarzeń opisanych w poprzednich punktach.
14. Wysoce prawdopodobnym jest, że sytuacja, jaka mieć będzie w przypadku województwa śląskiego powtórzy się w większości pozostałych Oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia.
|